Na początek jedno z moich "lepszych" opowiadań. (boję się was i nie lubię czegoś zaczynać, bloga chciałam prowadzić już od dłuższego czasu, ale dopiero teraz się odważyłam, mam nadzieję, że nie pożałuję )
„Słabość duszy”
Czuję się niepotrzebna, jestem przygnębiona. Pływam pomiędzy
szczątkami dobra i zła. Cała moralność przenika przez moje ciało. Tak jakby
czuję się martwa. Paraliż dopada mnie coraz bardziej, zaczynam dusić się tu
gdzie jestem. Opadam na dno, a potem znów się wznoszę. Nie mogę skonać, nie to
byłoby nie fair. Jeszcze raz opadam. Całe życie przenika mi przed oczami. Czy
było warto żyć tak, żeby znaleźć się teraz tu, gdzie tak naprawdę nie chciało
się być ? To nie ma sensu. Dużo rzeczy nie ma sensu, czy sens w robieniu czegoś
wnosi coś do naszego życia ? Czy jest tak po prostu, bo ktoś tak chciał ? Kręci
mi się w głowie. Chyba od nadmiaru myśli, ale nie jestem pewna. Znów wznoszę
się na powierzchnię. Jak miło jest odetchnąć. Nie, jednak nie. To powietrze nie
działa na mnie zbyt dobrze, usycham od środka. Chcę się uwolnić. Odciąć od
zmartwień. Tracę czucie. Coś ponowie ciągnie mnie w dół, nie jestem w stanie
określić co, ale trzyma tak mocno, że nie mogę się poruszyć. Błagam, żeby
przestało, ale ciągnie z podwójną siłą. Balansuję na krawędzi życia i śmierci. Czy
odejść? To wydaje się łatwiejsze od podjęcia kolejnej walki z samą sobą. Czuję
,że jestem zbyt nisko, by udało mi się ponownie wydostać. Tracę kontrolę, a
potem znowu ją odzyskuję i tak w kółko. Czy to kiedyś się skończy ? Pragnę by
niepokój mnie opuścił. Bym wiedziała co robić, żeby to nie było takie trudne. Ale
jak na razie jestem więźniem samej siebie. Chciałabym chwilowo nie istnieć.
Umrzeć. Żeby sprawdzić jak jest tam, po drugiej stronie. A potem być może bym
wróciła i zaczęła czerpać z życia pełnymi garściami.

Jak zwykle szczerze i szczerze do głębi.
OdpowiedzUsuńNie będę pisać pięknie-to słowo jest zbyt przereklamowane na tak oryginalne, wewnętrzne przeżycia.
Kamila
Szczerze. Właśnie na szczerości polegają moje wyobrażenia co do opowiadań, ale raczej nie muszę tego mówić, Ty to wiesz.
Usuń