wtorek, 24 września 2013

 Ah.. nic mi się dzisiaj nie chce, muszę się ogarnąć i wziąć za siebie. Jak każdego dnia <33 powtórka z rozrywki. Pisane dosłownie przed chwilą :


„Bezsilność”



Dlaczego wszystko jest takie smutne? Dlaczego Ja jestem smutna? Rozglądam się dookoła i widzę tylko szare niebo, liście wolno spadające z drzew, płowiejącą trawę, księżyc który nie lada moment pojawi się na niebie.. I ludzi. Chcę, żeby było już ciemno. Lubię noc. Gdy aura ciemności mnie otacza, czuję się tak bardzo bezpieczna.. Gdy zajdzie słońce zawsze jestem spokojniejsza, potrafię być ciszą, tą rzadko spotykaną harmonią. Czuję się taka samotna, moje serce krwawi.. Niby się uśmiecham, ale w środku umieram. Stoję na krawędzi życia, boję się, że się poślizgnę. Słyszę głos mojej podświadomości, to przypomina krzyk, ale taki, którego nikt nie słyszy. To otchłań. Ona mnie wciąga, z każdym dniem coraz bardziej. Ale jest sprytniejsza ode mnie, wie jak przeżyć. Zawsze chcę uciekać od problemów, wtedy biegnę w myślach.. więc czemu jeszcze nigdzie nie dotarłam? Jestem zmęczona życiem, to wszystko.. Jest wielu ludzi, takich jak ja. Przed oczami w każdym momencie mogę mieć potencjalnych samobójców, więc czemu nie jestem w stanie ich dostrzec ?„Myśli widzą na przestrzał, a oczy aby po wierzchu. Oczy niby patrzą, ale widzą to, co myślisz”.    Ludzie mówią : „co cię nie zabije, to cię wzmocni” – ja tak nie myślę. Nie musisz umrzeć, żeby być umarłym. Wystarczy, że dasz się pokonać swoim problemom i słabościom. W pewnym momencie zabraknie ci powietrza i po prostu się udusisz.. „By w pełni żyć, musimy umrzeć i nie powrócić. Skaza ludzkości, nad którą całe życie ubolewacie, śmiertelność, jest jedyną rzeczą, która powoduje, że jesteście pełni”.





3 komentarze:

  1. Proszę Cię napisz książkę. Ja chcę ją przeczytać jak najszybciej ;) To co piszesz daje dużo do myślenia. Super . ;) ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, to już kiedyś zaczęłam pisać książkę, ale nie sprawdzam się w pisaniu czegoś, co dotyczy jednego wątku, po prostu wcześniej czy później tracę wenę xD A takie opowiadana , czy "historyki ", zawsze mam wenę, no przeważnie. Może kiedyś połączę je w całość, ale jeszcze nie jestem pewna, czy to dobry pomysł :) Jeśli chcesz wymyśl mi kolejny temat na opowiadanie, albo nagłówek, a ja się dostosuję :))

      Usuń
  2. Hmm.. Teraz dużo myślę o tym jak drugie osoby zawodzą nas, jak bardzo ranią... jak szybko odchodzą z naszego życia, tak po prostu znikają. O tym z wielką przyjemnością bym poczytała, bo chyba teraz jest taki okres w życiu, że myśli się tylko o miłości, ale takiej... pesymistycznej...

    OdpowiedzUsuń